Przemiany

  • -13cm w talii i +2cm w łapie. W wywiadzie zgłaszane było, że najtrudniejsze do tej pory w diecie były zaburzenia odżywiania, dlatego stawialiśmy przede wszystkim na luźne i zdrowe podejście, bardziej niż na stricte wynik, a jak widać, one potrafią iść ze sobą w parze.
  • Dominika zgłosiła się do mnie będąc po dwóch ciążach. Przez co jej największym kompleksem była skóra na dole brzucha, co widać również po „chowaniu jej” pod bielizną na zdjęciu przed. Do tego, Dominika pracuje w systemie 3 zmianowym, co skutecznie utrudniało jej kształtowanie sylwetki. Trenując w domu, przez zaledwie 1,5 miesiąca zrzuciliśmy 11cm w pasie!
  • Krystian od początku nie chciał treningów na siłowni, więc do odchudzania włączyliśmy aktywność, która sprawia mu przyjemność, czyli rower. Od miesiąca jednak włączyliśmy regularne i systematyczne treningi siłowe, bo chciał spróbować, diametralne zmiany w sylwetce oraz spersonalizowany plan treningowy tak zmienił jego podejście do siłowni, że już nie może się doczekać okresu budowy.
  • Kamilowi zależało aby podczas odchudzania móc zjeść normalnie przygotowany obiad przez mamę, dlatego nie rezygnowaliśmy z tego. Finalnie, z luźnym podejściem, mamy 25cm w pasie i 22,5kg na wadze mniej. Bez uczucia głodu.
  • Mateusz nie zgłosił się w celu odchudzania, a przeciwnie, jego kompleksem była niska masa ciała. Nałożyliśmy +13kg więcej, a jednocześnie w pasie 1,5cm mniej. W ramieniu +4cm, a w udzie +6cm. Jednak nie to cieszy najbardziej, Mateusz od 6 roku życia miał wstręt do warzyw i owoców, razem udało nam się to naprawić.
  • 11 kg w dół, mimo że efekt sylwetkowy był na miejscu drugorzędnym, głównym celem było zniwelowanie problemów gastrycznych, skórnych i wad postawy – co się udało.
  • Z Dawidem działamy już ponad 3 lata. Tak długoterminowa współpraca pozwala najlepiej poznać daną osobę, a co za tym idzie, najbardziej spersonalizować działania, optymalizując je. Zależało nam aby wypracować jak najlepszy efekt sylwetkowy, przy braku rezygnacji z życia towarzyskiego – odstępstwa, festiwale, wyjścia… na wszystko znalazło się miejsce.
  • Patryk przed zgłoszeniem się do mnie już trenował, ale z powodu pracy siedzącej i braku czasu na włączenie aktywności poza treningami, zmagał się z nieadekwatnymi do wysiłku wynikami swoich treningów. Dostosowałem więc plany działania pod jego życie, dzięki czemu były zarówno efektywne, jak i możliwe do realizacji.
  • Patryk zgłaszając się do mnie, był w trakcie samodzielnej redukcji, z którą miał problem aby dokończyć, dokończyliśmy ją więc i to na wyższych kaloriach niż w chwili zgłoszenia. Po udanej redukcji, wspólnie przeszliśmy okres masowy, a następną redukcję zrobiliśmy z jeszcze efektywniejszym finałem.
  • Marcin przed zgłoszeniem się miał już staż 3 lata z przerwami, ale efekty go nie zadowalały. Wspólnie udało nam się zbudować 5,5cm w łapie oraz 5cm w udzie, przy jednocześnie mniejszym pomiarze pasa i dużo mniejszej ilości tkanki tłuszczowej – spełniając tym jego cel, czyli zbudowanie w końcu estetycznego, sprawnego i zdrowego ciała.